Kategorie
News

Aborcja bez granic: odważna, feministyczna odpowiedź na drakońskie prawa w Polsce

Oficjalnie w 2018 roku w Polsce dokonano ponad 1000 aborcji. To ostatni rok, dla którego dostępne są dane, ale aktywiści twierdzą, że nie są one wiarygodne. „Nie wiemy, ile aborcji się zdarza. Wiemy tylko, o ilu aborcjach polskie szpitale zdecydują się poinformować ministerstwo zdrowia – mówi Karolina Więckiewicz.

Oprócz zabiegów wykonywanych w szpitalach, istnieje nieznana liczba aborcji, które zdarzają się w prywatnych klinikach za granicą, przy użyciu samodzielnie podawanych pigułek zamawianych przez Internet lub innych nielegalnych, nieuregulowanych i potencjalnie niebezpiecznych środków.

Podobnie jak Clarke, Więckiewicz jest ekspertem w tej dziedzinie. Jest prawniczką z Abortion Dream Team, polskiej grupy utworzonej w październiku 2016 r. Pośród protestów „Czarnego Poniedziałku” w tym kraju, mającej na celu informowanie kobiet i rozpoczęcie publicznej rozmowy na temat aborcji.

Chociaż mówi: „Szczerze mówiąc, przez przypadek wdałam się w aktywizm aborcyjny”.

Ponad dekadę wcześniej Więckiewicz pracował na infolinii prawnej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. W pewnym momencie wspomina: „Ludzie zaczęli dzwonić do nas, do mnie osobiście i na linię pomocy prawnej, pytając o tabletki”.

Ma na myśli medyczne pigułki aborcyjne, które pozwalają kobietom zakończyć niechcianą ciążę przed upływem dwunastu tygodni bez operacji. Istnieją od dziesięcioleci, ale nadal trudno jest uzyskać do nich dostęp nawet w krajach, w których są legalne, takich jak Włochy.

„Mogłam im powiedzieć„ zadzwoń do Justiny, zadzwoń do Kobiety w Sieci ”- powiedział Więckiewicz, cytując wybitną aktywistkę z innej grupy zajmującej się prawami reprodukcyjnymi. „Ale zdałem sobie sprawę, że czasami nie można powiedzieć„ zadzwoń do kogoś innego ”. Ponieważ może nie. ”

To był przełomowy moment dla Więckiewicza. Praca jako prawnik i adwokat nie wystarczyła – musiała zaangażować się w akcję bezpośrednią: „Zdałam sobie sprawę, że najważniejszą częścią mojej pracy jest pomaganie ludziom”.

Zdalne, wirtualne wsparcie

Justina Wydrzyńska to wspomniana kobieta Więckiewicz. Z pomaganiem kobietom w dostępie do bezpiecznej aborcji angażuje się dłużej niż Więckiewicz czy Clarke. Chociaż kluczowym tematem jej historii jest również zdalne, wirtualne wsparcie.

Zaczęło się od jej własnej aborcji czternaście lat temu. „Mam własne doświadczenie strachu i ataków paniki z powodu niechcianej ciąży, niedoinformowania i braku z kim porozmawiać” – powiedziała Wydrzyńska.

„Próbowałem znaleźć informacje o pigułkach, ale nie mogłem. W internecie było wiele materiałów, na których nie mogłem polegać. Pomyślałem więc, że dobrze byłoby mieć miejsce lub po prostu osobę, która mogłaby informować innych np. O tym, jak prawidłowo przyjmować tabletki. ”

Wkrótce po aborcji połączyła się w sieci z inną kobietą, Magdą, która podobnie oburzyła się brakiem informacji – i która wiedziała, jak prowadzić stronę internetową. Wspólnie założyli grupę Kobiety w Sieci, pierwsze w Polsce forum internetowe zawierające bezstronne informacje o aborcji.

Wydrzyńska mówi z własnego doświadczenia: „Nie chcę, żeby inni ludzie byli tacy jak ja, żeby byli sami”. Jej strona internetowa jest teraz również częścią sieci Abortion Without Borders.