Kategorie
News

Indeks – Za granicą – Rosja twierdzi, że Polska należy do Ameryki

a Wsparcie dla członków NATO Rosyjska rzeczniczka ds. zagranicznych Maria Zacharowa powiedziała agencji informacyjnej TASZSZ w odpowiedzi na wydalenie trzech rosyjskich dyplomatów z Warszawy i rekrutację rosyjskich ambasadorów w kilku ostatnich krajach „zależnych” od sankcji USA wobec Rosji.

Jak pisaliśmy, prezydent USA Joe Biden ogłosił w czwartek, że nałoży sankcje finansowe na Rosję i wydali 10 rosyjskich dyplomatów oskarżonych o szpiegowanie z kraju w związku z cyberatakami z Moskwy.

Reakcja łańcuchowa państw NATO popierających sankcje USA jest przejawem niemoralnej dyscypliny bloku, kiedy decyzje są podejmowane nie na podstawie prawdziwych faktów, ale na podstawie porozumienia wyrażającego fałszywą solidarność. To nie jest solidarność, ale to nie to samo, co kampania. To jest następca XXI wieku

Powiedział Leonid Saluki, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych rosyjskiego parlamentu.

W czwartek Polska wydaliła dwóch członków ambasady warszawskiej. Strona polska uzasadniła ten krok tym, że osoby, których to dotyczy, naruszyły warunki statusu dyplomatycznego i dopuściły się szkodliwej działalności w Polsce. Powiedzieli, że Polska jest w pełni solidarna z decyzjami podjętymi tego dnia przez Stany Zjednoczone w stosunkach z Rosją.

Leonid Saluki, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych w Izbie Reprezentantów rosyjskiego parlamentu, powiedział, że Polska zachowuje się jak „prawdziwy podwładny” Stanów Zjednoczonych i „nie chce pozostawać w tyle za Wielkim Bratem Waszyngtonem” w retoryce czy działaniach.

W Moskwie ambasador USA John Sullivan został poproszony o przybycie do Departamentu Stanu. Tam wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Ryabkow powiedział mu, że oczekuje się szeregu środków zaradczych, za które Waszyngton jest odpowiedzialny i za które „wbrew deklarowanemu zamiarowi budowania praktycznych stosunków z Rosją zadał kolejny poważny cios”. Zdaniem strony rosyjskiej Moskwa przez wiele lat „była bardzo odpowiedzialna w swoim podejściu do zadania utrzymania stosunków dwustronnych na akceptowalnym poziomie”, ale kolejne rządy USA tylko zaostrzały sytuację i nie reagowały na „pozytywne motywy” Moskwy.

Ambasador powiedział, że Stany Zjednoczone dały jasno do zrozumienia, że ​​będą chronić swoje interesy narodowe. Wskazał, że prezydent USA Joe Biden w niedawnej rozmowie telefonicznej ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Władimirem Putinem „wyraził głębokie zaniepokojenie agresywnymi posunięciami, takimi jak użycie broni chemicznej w zabójstwie Aleksieja Nawalnego, cyberatak z użyciem wiatru słonecznego , nakazanie zabójstw amerykańskich żołnierzy w Afganistanie i ingerencja w wybory w 2020 roku.

W odpowiedzi na to, co się stało, Joe Biden powiedział w czwartek, że Stany Zjednoczone nie chcą eskalować napięć między Moskwą a Waszyngtonem, pomimo nałożonych ostatnio sankcji. Amerykański prezydent powiedział:

Stany Zjednoczone nie chcą, aby rozpoczął się cykl eskalacji i konfliktu z Rosją.

W krótkim oświadczeniu dla Białego Domu prezydent jasno powiedział: „Chcemy stabilnych i przewidywalnych relacji”. Ostrzegł także Moskwę, że jeśli nadal będzie „ingerować w amerykańską demokrację”, będzie „przygotowana na więcej odpowiedzi”. Podkreślił, że nowe sankcje mogły być znacznie surowsze. on dodał:

Mogliśmy pójść dalej, ale odłożyłem to na bok. Postanowiłem udzielić proporcjonalnej odpowiedzi.

Odnosząc się do gazociągu Nord Stream-2, Biden wskazał, że od dawna sprzeciwia się temu projektowi. Na pytanie dziennikarzy, dlaczego nowe sankcje nie wpływają na system rurociągów utworzony na dnie Bałtyku, którym transportowany jest rosyjski gaz ziemny do Niemiec z pominięciem Ukrainy i Polski, odpowiedział:

Nord Stream 2 to złożony problem, ponieważ dotyczy naszych europejskich sojuszników.