Kategorie
News

Polska Polak Linus Lewandowski jest gejem i przez to wrogiem państwa – obecnie trenuje wielu …

Warszawa

„Państwo nas nienawidzi. Kościół nas nienawidzi. ”

Linus Lewandowski rozkłada ręce i śmieje się sucho. Tak właśnie jest w Polsce.

Lewandowski trenuje na siłowni plenerowej w centrum Warszawy pod Mostem Świętokrzyskim. Wykonuje różnorodne ruchy ciężarem ciała na stojakach. Trenuje, bo wróg państwa powinien być w dobrej formie.

Polska jest najgorszym krajem dla gejów w UE, twierdzi, że bramki dla mniejszości seksualnych i płciowych ILGA-Europa. Niektóre obszary w kraju zostały uznane za „wolne od LGBT”, tj. Obszary wolne od mniejszości seksualnych i płciowych.

W Polsce o mniejszościach seksualnych i płciowych w kierownictwie potężnego Kościoła katolickiego mówi się słowem „tęczowa plaga”.

Społeczność międzynarodowa nie śledzi już spokojnie sytuacji z boku. Tydzień temu dyplomaci z 50 krajów wysłali list otwarty do polskiego rządu. List wyrażał poparcie dla mniejszości seksualnych i płciowych w Polsce. Wśród sygnatariuszy jest ambasador Finlandii Juha Ottman.

Również przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w swoim pierwszym głównym przemówieniu na temat stanu i przyszłości Europy w połowie września, że ​​w Europie nie ma miejsca dla obszarów wolnych od LGBT.

„Życie na własną rękę nie jest ideologią” – powiedział von der Leyen.

Ale czy te przemówienia odbijają się echem w polskim rządzie? Jasne, ale mogą nie być zbyt przydatne.

Komisarz UE ds. Równości płci Helena Dalli zahartowała Polskę w przeszłości. Powiedział, że dotacje unijne są wycofywane z miast, które twierdzą, że są wolne od LGBT.

Odpowiedź polskiego rządu na UE była twarda. Minister sprawiedliwości reprezentujący prawicową populistę Zjednoczonej Polski Zbigniew Ziobro powiedział, że UE prześladuje Polskę ideologicznie. Ziobro obiecał, że państwo polskie zapłaci zagubione unijne pieniądze miastom gejowskim.

Zdaniem Ziobry domaganie się praw mniejszości LGBT to obca ideologia, która zagraża tradycyjnym polskim wartościom rodzinnym.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (z lewej) na konferencji prasowej w Warszawie 21 września Zdjęcie: Adam Stępień / GAZETA AGENCJA

W Polsce rząd broni więc tych, którzy chcą dyskryminować mniejszości. Rząd, a zwłaszcza minister sprawiedliwości Ziobro, był od lat postrzegany jako sam podżeganie do tej dyskryminacji.

Pomysł Linusa Lewandowskiego, że państwo go nienawidzi, brzmi dramatycznie, ale tak naprawdę nie jest to przesada.

28-letni Lewandowski zawsze wiedział, że jest gejem, ale przez długi czas nie chciał nikomu o tym mówić.

„Byłem gruby i nie lubiłem siebie. Nie zakładałem, że ktoś mnie polubi ”- mówi.

Warszawski Linus Lewandowski walczy z dyskryminacją gejów, uprawiając sport. Zdjęcie: Tommi Aittala

Dwa lata temu postanowił wyjść z ukrycia. W ostatnie Święta Bożego Narodzenia pojechał do rodziców, aby spędzić Boże Narodzenie, ale jego ojciec kazał mu wyjechać.

– Powiedział, że go nienawidzę. Codziennie ogląda telewizję państwową. Myślę, że to jest przyczyna jego postawy. Nie będzie już ze mną rozmawiać. ”

Część polskich mediów jest bardzo lojalna wobec rządu i przekazuje komunikat zgodnie z jego wolą. Polska telewizja państwowa maluje bardzo dramatyczny obraz tego, jak aktywiści LGBT dążą do zniszczenia polskiego modelu społecznego. Mówi się, że szerzą pedofilię i niszczą całą Polskę.

Lewandowski sam jest teraz takim działaczem. Mówi, że szczekanie i przemoc nie są już widoczne z boku. Jakie jest jego żądanie w protestach?

„Chciałbym tylko móc poślubić mojego chłopaka. Chciałbym żyć normalnie w spokoju. ”

Ostatnią wiosną założył klub sportowy tylko dla gejów. Nazywa się Homokomando.

Wspólne uprawianie sportu jest fajne, ale jest też tak, że bycie w dobrej formie jest korzystne, jeśli ktoś jest prześladowany. Kondycja biegania jest ważna, jeśli musisz często uciekać.

Homokomando biegnie razem dwa razy w tygodniu. Dodatkowo program ćwiczeń obejmuje gimnastykę na siłowni na świeżym powietrzu. Według Lewandowskiego trwają poszukiwania instruktora kursu samoobrony.

Wojskowa nazwa klubu nawiązuje do walki z homofobią.

Linus Lewandowski trenuje w warszawskiej siłowni plenerowej pod mostem Świętokrzyskim. Fot. Tommi Aittala

Lewandowski był wielokrotnie atakowany. Może się to zdarzyć, gdy pójdzie ramię w ramię ze swoim chłopakiem. Lewandowski ma 192 centy wzrostu, a chłopak jest jeszcze wyższy, ale nadal tak jest. Wtedy próbuje chronić się rękami, zapobiegać ciosom i uciekać.

Polscy działacze tęczy są wybitni, a ich szeregi w ostatnich latach powiększyły się. Coraz więcej ludzi chce pokazać, że kpiny z rządu i kościoła nie są odbierane jako bierne.

W ubiegłym roku w całej Polsce odbywały się coraz większe Marsze Równości. Na Warszawę przybyły dziesiątki tysięcy ludzi. W Białymstoku, w pobliżu granicy z Białorusią, zaatakowano pochód dumy.

We wtorek wieczorem w ostatnim tygodniu września odbywa się noc treningowa, ale ze względu na niepogodę większość z nich została w domu. Paweł Szlachta przyjechał biegać z Lewandowskim.

Szlachta mówi, że Warszawa jest „bardzo gejowska”. W stolicy jest wielu gejów. Mimo to, na przykład, nie całuje się publicznie.

„Nie boję się przemocy, ale nie mogę słuchać krzyku” – mówi Szlachta.

Pojawienie się gejów na ulicach czy rozwój procesji Pride nie przyniosły pokoju mniejszościom. Tak więc „bardzo wesoły” nie oznacza, że ​​atmosfera dorównuje tej panującej w jakiejkolwiek europejskiej stolicy. W Polsce trwa otwarty konflikt.

Jeszcze tego samego dnia Lewandowski usłyszał o samobójstwie dziewczyny LGBT.

„Chłopcy z jego klasy go przestraszyli. Samobójstwa zdarzają się cały czas ”- mówi Lewandowski.

Późnym latem na siedem tygodni po demonstracji zatrzymano polskiego działacza LGBT. Minister sprawiedliwości Ziobro bronił długiego aresztowania, mówiąc, że gdyby nie zajęto się nimi, byłoby więcej „ataków”, takich jak demonstracja.

Sam Lewandowski został zatrzymany podczas demonstracji domagającej się uwolnienia działacza. Policja zatrzymała go na 26 godzin bez możliwości rozmowy z prawnikiem.

Mniejszość LGBT stała się pośrednikiem w wewnętrznej walce o władzę rządu – mówi ekspert polityczny Piotr Maciej Kaczyński, który przypadkowo nosi to samo nazwisko co przewodniczący PiS Jarosław Kaczyński.

Polski rząd w środku bulgocze. We wrześniu pojawiły się doniesienia, że ​​rząd może zostać obalony ze względu na ustawę o dobrostanie zwierząt, którą prowadzi PiS od dawna na czele Polski, ale której sprzeciwiają się partnerzy rządu. Jednak przy wsparciu opozycji prawo może przejść.

Przeciwnicy nowej ustawy o ochronie zwierząt w Polsce nieśli trumny zawinięte w polską flagę w środę w Warszawie. Zdjęcie: Tommi Aittala

Teraz Jarosław Kaczyński, prawdziwy władca Polski, dość nieoczekiwanie dołącza do polskiego rządu i przyjmuje rolę wicepremiera, mimo że przeszedł już na dalszy plan.

Przynajmniej minister sprawiedliwości Ziobro szuka kolejnego przywódcy kraju. Premier Mateusz Morawiecki natomiast, zdaniem Piotra Kaczyńskiego, jest zwykłą marionetką kierowaną przez Jarosława Kaczyńskiego.

Premier Mateusz Morawiecki (z lewej) uczestniczył w monitorowaniu wyników wyborów parlamentarnych wraz z liderem partii Jarosławem Kaczyńskim w październiku 2019. Fot: Wojtek Radwański / AFP

Poza walką o władzę, zdaniem Piotra Kaczyńskiego, zamieszanie dotyczy również działania PiS zgodnie z logiką populistyczną: tworzy konflikty, aby Jarosław Kaczyński mógł działać jako rozwiązujący konflikt.

Konflikt dodatkowo rząd stwarza groźby i prowokacje. Latem Ziobro powiedział, że Polska wycofuje się z porozumienia stambulskiego, aby chronić kobiety przed przemocą domową. To były wiadomości międzynarodowe.

Zdaniem Piotra Kaczyńskiego sprawa najprawdopodobniej trafi w koło administracji, a secesja nie będzie kontynuowana, chyba że nagle stanie się politycznie stosowna. Innym podobnym zagrożeniem jest plotka, że ​​państwo wprowadzi zakaz posiadania zagranicznych mediów w Polsce. Zdaniem Piotra Kaczyńskiego, to też się nie rozwija.

Piotr Maciej Kaczyński mówi, że wszystkie działania rządu są napędzane wewnętrzną walką o władzę i walką o uwagę ludzi. Zdjęcie: Tommi Aittala

Wielu opisuje polską politykę jako grę o władzę, taką jak seria Game of Thrones, w której wszystko może się zdarzyć w dowolnym momencie. Jest wystarczająco dużo zagrożeń i niespodzianek. Ofiarą walki o władzę są oczywiście ludzie.

PiS od lat nadal cieszy się silnym poparciem Polaków. Zdaniem Piotra Kaczyńskiego to głównie zasługa hojnych świadczeń socjalnych.

Prawda za kulisami kryje się w ciemności, bo Jarosław Kaczyński rzadko udziela wywiadów. HS poprosił Ziobro o wywiad, ale bez skutku.

Polska ostra prawicowo-populistyczna polityka może zostać zmieniona najpóźniej w miarę zmiany pokoleń. W kraju jest wielu młodych protestujących i liberałów. Kościół katolicki jako autorytet traci na znaczeniu.

Pod mostem Świętokrzyska jest optymizm w treningu Homokomanda. Paweł Szlachta jest przekonany, że już niedługo Polska będzie podobnym wolnym krajem UE, jak choćby Niemcy czy Finlandia.

„A jeśli nie wkrótce, to miejmy nadzieję, że nawet za mojego życia” – śmieje się. Jest bardzo szczęśliwy, że Polska jest teraz członkiem UE i że UE uczy ją w zakresie praworządności i praw człowieka.

„W obecnej sytuacji z pewnością nie zostalibyśmy zaakceptowani jako członek UE”.

Linus Lewandowski uważa, że ​​sport to zabawna i pożyteczna forma aktywizmu. Zdjęcie: Tommi Aittala

.