Kategorie
News

Unia Europejska próbuje przeciwdziałać fali anty-LGBTQ na Węgrzech iw Polsce

BRUKSELA – Unia Europejska przedstawiła w czwartek politykę mającą na celu wzmocnienie praw L.G.B.T.Q. ludzi, propozycje, które się pojawiają, skierowane szczególnie do prawicowych rządów na Węgrzech iw Polsce, które promują dyskryminację.

Posunięcia opracowane przez Komisję Europejską, organ wykonawczy Unii Europejskiej, zaklasyfikowałyby przestępstwa z nienawiści, w tym przemówienia homofobiczne, na liście „E.U. przestępstwa ”, które obejmują również przestępstwa, takie jak handel narkotykami i pranie brudnych pieniędzy, dając blokowi więcej uprawnień do rozprawienia się z państwami członkowskimi. Propozycja chroniłaby również rodziny osób tej samej płci we wszystkich 27 członkach bloku i obiecuje większe fundusze dla organizacji promujących równość.

Plan pojawia się w momencie, gdy rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość w Polsce stoi w obliczu największych protestów w kraju od upadku komunizmu w 1989 roku. aborcje wzrosły i obejmują wezwania do ochrony osób LGBTQ prawa.

Na Węgrzech rząd naciskał na przepisy wymierzone w L.B.G.T.Q. społeczność, w tym ustawa, która wiąże płeć osoby z jej płcią i chromosomami przy urodzeniu, ograniczając późniejsze modyfikacje w oficjalnych dokumentach.

Ogłaszając w czwartek europejskie propozycje, Vera Jourova, komisarz bloku ds. Wartości i przejrzystości, powiedziała: „Każdy powinien czuć się wolny i być tym, kim jest – bez strachu i prześladowań”.

„Na tym polega Europa i za tym się opowiadamy” – dodała.

Intencje komisji są nieco speszone, ponieważ jej zalecenia nie są wiążące dla krajów członkowskich. Każde nowe ustawodawstwo musiałoby zostać zatwierdzone przez Parlament Europejski i rządy krajowe, zanim będzie można wywrzeć duży nacisk na narody, które ich nie przestrzegają.

Węgry i Polska kłócą się z Komisją Europejską w wielu kwestiach, głównie dotyczących naruszeń praworządności, niezawisłości sądownictwa i praw mniejszości. Władze węgierskie i polskie określiły te zasady rządzenia jako „obcą” ideologię, ale większość innych krajów i instytucji europejskich uważa je za fundamentalne dla wierzeń bloku.

Z niewielkimi środkami prawnymi, komisja próbowała zawstydzić rządy lub wywierać na nie presję polityczną, ale jak dotąd nie zdołała wymusić wielu zmian.

Komisja odmówiła finansowania sześciu miastom w Polsce po tym, jak prawie 100 samorządów w kraju – około jedna trzecia jego terytorium – zadeklarowało, że są „wolne od L.G.B.T. ideologia.” Ale kwoty były skromne, a polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nazwał to posunięcie „bezpodstawnym” i „nielegalnym”.

Pani Jourova, komisarz ds. Wartości i przejrzystości, powiedziała, że ​​blok odrzuca dyskryminację ze względu na płeć lub seksualność. „Będziemy bronić praw L.G.B.T. ludzie przeciwko tym, którzy mają coraz większy apetyt na atakowanie ich z tego ideologicznego punktu widzenia – powiedziała.

Podczas tegorocznej polskiej kampanii wyborczej kandydujący na drugą kadencję prezydent Andrzej Duda nazwał prawa człowieka dla L.G.B.T.Q. ludzie to „ideologia” bardziej niebezpieczna niż komunizm. Jarosław Kaczyński, przewodniczący rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość i de facto przywódca tego kraju, nazwał homoseksualizm „zagrożeniem dla polskiej tożsamości, dla naszego narodu, dla jego istnienia, a tym samym dla państwa polskiego”.

Przekazy zostały wzmocnione przez telewizję państwową i Kościół katolicki, który odgrywa znaczącą rolę w polskim społeczeństwie, a Pan Duda wąskim marginesem wygrał reelekcję. Według sondażu przeprowadzonego w 2020 r. Przez ILGA, międzynarodową organizację zajmującą się prawami gejów, Polska jest obecnie najbardziej homofobicznym krajem w Unii Europejskiej.

Aktywiści twierdzą, że przemoc wobec społeczności gejowskiej w Polsce wzrosła. „Mówimy o przemocy fizycznej, pobiciach, zniewagach, ale także niszczeniu biur działaczy” – powiedziała Mirka Makuchowska z grupy adwokackiej Kampania Przeciw Homofobii.

Ciężarówki z hasłami bezpodstawnie oskarżającymi gejów o pedofilię pojawiły się ostatnio na drogach polskich miast i miasteczek, nawet w ogólnie bardziej liberalnej stolicy, Warszawie. W środę, podczas corocznego Marszu Niepodległości, uczestnicy miasta wystrzelili racami do mieszkania, w którym wisiała tęczowa flaga, podpalając ją.

Na Węgrzech, gdy system opieki zdrowotnej i gospodarka ugrzęzną pod ciężarem pandemii koronawirusa, rząd premiera Viktora Orbana zaproponował zestaw ustaw odzwierciedlających jego wojnę z tożsamością płciową.

We wtorek, po tym, jak parlament węgierski przedłużył o 90 dni stosowanie nadzwyczajnych uprawnień wykonawczych do zwalczania wirusa, rząd Orbána przedstawił projekt zmiany konstytucji, aby ustanowić małżeństwo jako instytucję wyłącznie między mężczyzną i kobietą. Dodatkowe postanowienia obejmują ochronę prawa do wychowywania dzieci w kulturze chrześcijańskiej.

Kolejna ustawa wprowadzona we wtorek pozwoliłaby jedynie małżeństwom na adopcję dzieci, z odstępstwami przyznanymi tylko przez ministra ds. Polityki rodzinnej rządu.

A w maju na Węgrzech weszło w życie prawo, które wiązało płeć osoby z jej płcią i chromosomami przy urodzeniu, ograniczając późniejsze modyfikacje w oficjalnych dokumentach i uniemożliwiając zmianę płci.

Węgierski L.G.B.T.Q. grupy skrytykowały nagły nacisk legislacyjny. Grupa rzeczników Hatter Tarsasag stwierdziła, że ​​nowe przepisy wywołają dyskryminację.

„Mamy konserwatywny rząd od 10 lat, który systematycznie podważa prawa L.G.B.T.Q.I. ludzie ”- powiedział przedstawiciel grupy, Tamas Dombos, używając alternatywnego skrótu obejmującego osoby interseksualne. „W ciągu ostatniego półtora roku zaczęli głośniej wyrażać swój sprzeciw wobec L.G.B.T.Q.I. praw i coraz częściej przeciwko osobom transpłciowym ”.

Analitycy twierdzą, że wojna kulturowa jest potężnym elementem jednoczącym dla zwolenników Orbana.

„Wygląda na to, że widzieli sukces takich kampanii w Polsce” – powiedział Robert Laszlo, analityk z think tanku Political Capital z Budapesztu.

„Jest to symboliczna kwestia w ich polityce” – dodał Laszlo. „To prosta wiadomość. Możesz za jego pomocą wytworzyć trochę nienawiści i wzmocnić bazę ”.

Monika Pronczuk relacjonowała z Brukseli i Benjamin Novak z Budapesztu.