W Polsce wybucha bomba z II wojny światowej

Największa bomba z czasów drugiej wojny światowej, jaką kiedykolwiek znaleziono w Polsce, zdetonowała się pod wodą we wtorek, gdy skoczkowie sił morskich próbowali ją rozbroić.

Bomba została zrzucona w kanale przez brytyjskie Królewskie Siły Powietrzne (RAF) podobno w celu zatopienia nazistowskiego okrętu wojennego Lützow pod koniec drugiej wojny światowej.

Został odkryty w zeszłym roku, osadzony na głębokości 12 metrów (39 stóp), z wystającym tylko nosem podczas pogłębiania w pobliżu miasta portowego Świnoujście w północno-zachodniej Polsce.

Rzecznik 8. Flotylli Obrony Wybrzeża Marynarki Wojennej porucznik Grzegorz Lewandowski powiedział:Proces deflagracji zamienił się w detonację”.

„Niektórzy mieszkańcy powiedzieli AFP, że odmówili wyjazdu, twierdząc, że„ głównym zagrożeniem ”było prawdopodobieństwo złapania COVID-19 w hali sportowej, w której podatnicy otrzymują schronienie.„ Wcześniej musieliśmy tylko pozostać w pomieszczeniach ”.

Niewątpliwie będzie to bardzo delikatna praca. Nasi nurkowie zbombardują wokół bomby; który jest osadzony w dnie kanału na głębokości 12 metrów. „Wystaje tylko nos”. Początkowo Marynarka Wojenna RP odrzuciła pomysł dokonania kontrolowanej aktywacji bomby, obawiając się, że sąsiedni most, znajdujący się około 500 metrów od miejsca, zostanie zniszczony podczas eksplozji.

Ponad 700 osób zostało ewakuowanych z terenu operacji, która miała na celu zdalne „zneutralizowanie” materiału wybuchowego za pomocą techniki zwanej deflagracją – polegającej na podgrzaniu bomby do momentu jej spalenia, a nie na jej zdetonowaniu. Ważył prawie 5400 kg, w tym 2400 kg materiału wybuchowego.

Tallboys zostali stworzeni, aby eksplodować pod ziemią obok celu, wyzwalając fale uderzeniowe, które spowodowały zniszczenie.

Ten w Świnoujściu był prawdopodobnie używany w kwietniu 1945 roku na niemieckim nazistowskim pancerniku Luetzow.