Kategorie
News

Wicked Gravity: Wspomnienie drogiego przyjaciela i wspinacza Darka Krola

Chris Weidner Wicked Gravity

Dla niezliczonych wspinaczy w Kolorado i nie tylko, ostatnie dni już przytłaczającego roku były ciężkie od niedowierzania i smutku.

Dzień po świętach Dariusz „Darek” Król jeździł na nartach terenowych na przełęczy Berthoud, kiedy zginął w lawinie. Jechał sam na nartach, podczas gdy jego żona Anita i córka Nina czekały na niego w samochodzie.

Darek był sercem naszej społeczności wspinaczkowej, łącząc się z wieloma ludźmi w sposób, który sprawiał, że czuli się wyjątkowo. Nie tylko troszczył się o swoich przyjaciół, ale pokazał im, że troszczy się o niego poprzez swoją zachętę, przepełniony entuzjazm i silny i ciepły uścisk.

Był wysoki, szczupły i muskularny, miał ciemne, kręcone włosy i dzikie oczy. Jego intensywność została złagodzona przez jego prawie stały uśmiech i namacalną dobroć. W wieku 57 lat emanował energią kogoś o 30 lat młodszego. Stał wyprostowany i wyprostowany, z ramionami do tyłu – rzadkość wśród skądinąd zgarbionych wspinaczy. W połączeniu z porywającym podskokiem w jego kroku, łatwo było go dostrzec na zatłoczonej sali gimnastycznej lub na ruchliwym klifie.

Dla niego wszystko wydawało się pilne, jakby nigdy nie miał wystarczająco dużo czasu. Mówił szybko, jechał szybko, szedł szybko i szybko myślał. Jego szybki dowcip zaskoczył ludzi takich jak ja – zawsze był o krok do przodu.

Darek Król zawsze się uśmiechał, nawet z krwawym „trzepotem” porwanej skóry. (Aaron Glasenapp / Zdjęcie dzięki uprzejmości)

Przed przeprowadzką do Boulder w 1997 roku Darek uczył francuskiego w Polsce. Pomógł także w tworzeniu i redagowaniu dwóch polskich czasopism wspinaczkowych. W jakiś sposób znalazł też czas, aby założyć jedną z wczesnych sal wspinaczkowych i zorganizować jedne z pierwszych w kraju zawodów wspinaczkowych.

Kiedy wraz z rodziną wyjechał z Polski, Darek ledwo mówił po angielsku. W Boulder najpierw pracował jako myjący okna, a następnie nauczył się programowania. Jego angielski szybko się poprawił i chociaż jego akcent pozostał silny (i ujmujący), jego słownictwo pokonało wielu rodzimych użytkowników języka angielskiego. Ostatnio pracował jako dyrektor IT w Boulder Valley School District.

Darek czuł się jak w domu za granicą i w całych Stanach Zjednoczonych, ale Rifle Mountain Park to tam, gdzie prosperował. W letnie i jesienne weekendy wskakiwał do swojego Saaba i pędził przez kilka godzin do Rifle z Boulder, gdzie wspinał się, obserwował gwiazdy i spędzał czas z wieloma przyjaciółmi, zawsze zdając się tworzyć nowych.

Był elitarnym wspinaczem, który popychał się i miał obsesję na punkcie drobiazgów tras sportowych, ruchu, uchwytów i stóp. W Rifle czasami spędzał miesiące lub nawet kilka sezonów doskonaląc pojedynczą wspinaczkę. Ostatniej jesieni był w najlepszej formie swojego życia, powiedział jego bliski przyjaciel Ed McKeown. „W wieku 56 lat to niemały wyczyn, że wciąż wybierał trasy na najwyższym poziomie, na jaki kiedykolwiek się wspinał”.

Autor i Darek Krol na dorocznej imprezie Rifle Rendespew i zbiórce pieniędzy w 2014 roku, którą Krol pomógł zorganizować. (Chris Weidner / Zdjęcie dzięki uprzejmości)

Jego zapał do odkrywania doprowadził go do każdego zakątka kanionu, kreśląc w umyśle możliwe linie po nietkniętych ścianach. Przez lata ustanowił ponad piętnaście tras w Rifle (plus więcej w Polsce i na Front Range).

W nocy siadał wokół ogniska i wskazywał konstelacje. Dla niego nocne niebo było prawie tak samo ważne jak wspinaczka. Jego ciekawość skłoniła go do studiowania astronomii, języka, francuskiej poezji i dobrego czerwonego wina. W ten sposób był, jak powiedziałaby Anita, „człowiekiem renesansu”.

Jako prezes Koalicji Rifle Climbers Coalition chętnie przewodził projektom usprawniającym i prowadził ważną korespondencję z decydentami. „Facet, którym był dla Rifle, był stewardem i organizatorem oraz łącznikiem między wspinaczami a miastem – tym właśnie zawsze był” – powiedział McKeown, odnosząc się do swojej niesamowitej inwestycji w krakowską społeczność wspinaczkową w latach 90. jego oddanie wspinaczce w Kolorado w ciągu ostatnich 23 lat.

Ale to, co naprawdę wyróżniało Darka, to nie tylko jego intelekt, jego charyzma czy zamiłowanie do wspinaczki i nauki. To było jego opanowanie najprostszych rzeczy, najważniejszych: dobroci, szczęścia i miłości.

Nawet w naszym smutku niech jego pamięć popycha nas do życia bardziej tak, jak on.

Skontaktuj się z Chrisem Weidnerem pod adresem [email protected] Obserwuj go na Instagramie @christopherweidner i Twitterze @ cweidner8.